www.nowawies.pl

:: Orienteering, nauka i integracja w Puszczy Białowieskiej
Wiadomość dodana przez: arek (2010-10-17 16:13:14)

 Dnia 7.10.2010r. wczesnym, jeszcze ciemnym  rankiem uczniowie klas IIa i  IIb gimnazjum wyruszyli na poszukiwanie przygód w podróż do Białowieży, oczywiście, pod opieką swych wychowawczyń: pani Magdaleny Sinior,  pani Doroty Planety oraz pani Moniki Kozłowskiej. O 5.50 wszyscy zebraliśmy się pod szkołą, nie mogąc się doczekać wyjazdu. Kilka minut po szóstej  autokar, pełen uśmiechniętych drugoklasistów,  wyruszył w drogę.


 Do celu dojechaliśmy kilka minut po dziesiątej. Pierwszym punktem wycieczki było zwiedzanie Muzeum Przyrodniczo - Leśnego w Białowieży. Tam pani przewodnik pokazała nam zwierzęta i rośliny puszczy i bardzo ciekawie opowiedziała nam o nich. Dzięki nowoczesnej prezentacji multimedialnej mogliśmy poznać historię fauny i flory Puszczy Białowieskiej, a także posłuchać głosów ptaków i zwierząt. Dowiedzieliśmy się m.in. na jaką głębokość rozciąga się mrowisko i jakie drzewo jest najsłabiej zakorzenione. Po fascynującym wykładzie mieliśmy chwilkę, aby pograć w gry edukacyjne  dotyczące fauny i flory Puszczy Białowieskiej. Potem weszliśmy na wieżę widokową. Stamtąd, w blasku słońca, mogliśmy podziwiać piękne, niezwykle kolorowe, jesienne krajobrazy. Gdy zeszliśmy na dół, wspólnie z opiekunami zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie.
 Następnie poszliśmy do Rezerwatu Pokazowego Żubrów, gdzie widzieliśmy: tarpany, wylegujące się w słońcu żubry, żubronie, smukłe sarenki, jelenie, rodzinkę dzików,  wilki, rysia i łosia. Później mieliśmy czas na kupienie pamiątek. Po czasie wolnym pojechaliśmy na obiad do stylowej, regionalnej karczmy „Siude Budy”. Dania były bardzo dobre.
 Kolejnym punktem  naszej edukacyjno-integracyjnej wycieczki był przejazd kolejką z Hajnówki do uroczyska leśnego w  Postołowie. Kolejka niespiesznie jechała wąskimi torami, wśród strych drzew, chaszczy i bagien. Było bardzo wesoło. Nagle, w czasie podróży zatrzymała nas straż graniczna. A wyglądało to następująco. Do wagonu weszła kobieta w białoruskim mundurze. Zażądała dokumentów. Zaczęła przeszukiwać panią Dorotę Planetę i naszego kolegę - Karola. W ich kieszeniach znalazła biały proszek!!! Nawet nauczyciele wyglądali na zaskoczonych…Strażniczka kazała nam wysiadać z pociągu. Pan strażnik zaczął gdzieś dzwonić i wykrzykiwał po rosyjsku, stojąc pod wielkim portretem Lenina. No i przypomniało nam się! Zapis w programie wycieczki: przejazd kolejką z atrakcyjną niespodzianką.  Sfingowany napad, sprytnie podłożony biały proszek (zwykły cukier)- to była niespodzianka. Pani „strażniczka” była bardzo miła i każdemu postawiła pieczątkę na ręku. Wąsaty „strażnik” zrobił sobie z nami pamiątkowe zdjęcia, pożyczając nam swoich „groźnych” rekwizytów,  a panie dały nam przymierzyć białoruski mundur. I tu również zrobiliśmy sobie grupowe zdjęcie. Wsiedliśmy do wagonów i, machając strażnikom, wyruszyliśmy w drogę powrotną. Zanim jednak dojechaliśmy na miejsce, zrobiliśmy sobie krótką przerwę w podróży i poszliśmy na spacer, aby podziwiać piękno dziewiczych terenów Polski. Potem wróciliśmy do autokaru i pojechaliśmy do ośrodka. Zamieszkaliśmy w Ośrodku Edukacji Ekologicznej w Siemianówce. Nasze panie zachwycały się ciszą i rześkim powietrzem. Zjedliśmy kolację, a następnie po całodniowej edukacji poprzez zabawę przyszedł  czas na integrację, czyli ognisko. Jak na prawdziwe ognisko przystało, jedliśmy kiełbaski, piekliśmy chlebek i śpiewaliśmy piosenki. Następnie wróciliśmy do swoich pokoi.
 Drugiego dnia po zjedzeniu śniadania uczestniczyliśmy w zajęciach orienteeringu czyli uczyliśmy się odczytywać  mapę terenu i korzystania z kompasu. Po teorii przyszedł czas na praktykę, więc podzieliliśmy się na trzy grupy, wśród których były:  Łosie, Dzięcioły i Borsuki. Każdy zespół miał swojego opiekuna.  Na skraju Puszczy Białowieskiej, tuż przy granicy z Białorusią zaczęła się gra terenowa. Dostaliśmy mapy, kompasy, a naszym zadaniem było odnaleźć z ich pomocą, dziesięć punktów kontrolnych, odczytać i zapamiętać ukryte informacje, a następnie dotrzeć   do mety. Wszystkie grupy szczęśliwie i bez kłopotów dotarły do ostatniego punktu. Następnie trzech reprezentantów grupy musiało odpowiedzieć na pytania związane z Puszczą Białowieską. Gdy zabawa w terenie się skończyła, wróciliśmy na teren ośrodka, by tam poprzez ostatnią konkurencję wyłonić zwycięzcę. Każdy zespół wytypował po trzy osoby do strzelania z łuku. Po podsumowaniu punktów za wiedzę i strzelanie wygrała drużyna Łosi, drugie miejsce zajęły Borsuki, a trzecie - Dzięcioły. Były też nagrody i pamiątki, które będą ozdobą naszych pracowni. Potem poszliśmy na pożegnalny spacer nad zalewem w Siemianówce. Pogoda nam sprzyjała, jak zawsze zresztą , gdy wyjeżdżamy na wycieczkę. Po obiedzie zajęliśmy miejsca w autokarze i ruszyliśmy w drogę powrotną. Około 20.00 dojechaliśmy pod szkołę w Nowej Wsi.
 Ta wycieczka była naprawdę pełna przygód. Wszyscy wróciliśmy bardzo zadowoleni mamy nadzieję, że takich wypraw będzie więcej.

        Magdalena Bojanowska kl.IIa




adres tej wiadomości: www.nowawies.pl/news.php?id=2196