www.nowawies.pl

:: Piszemy notatkę prasową ze spektaklu teatralnego
Wiadomość dodana przez: Anna (2016-06-20 13:21:37)

Uczniowie klasy VIb obejrzeli spektakl teatralny pt. "Podróże Guliwera" w reż. J. Kiliana. W ramach ćwiczeń "Jak napisać notatkę prasową" przedstawiamy dwie wypowiedzi.

16 czerwca 2016 roku w Teatrze Polskim w Warszawie odbyło się przedstawienie oparte na powieści Jonathana Swift Podróże Guliwera. Spektakl wyreżyserował Jarosław Killan, muzykę opracował  Grzegorz Tumau, a scenografię - Julia Skrzynecka.



  Akcja przedstawienia rozgrywała się w 1703 roku, w Anglii, w  Królestwie Liliputów i krainie olbrzymów. Główny bohater, Lemuel Guliwer, podróżował na statku po oceanie wraz z szalonym kapitanem, który go zwerbował. Dwa razy się rozbili, a Guliwer trafiał do różnych dziwnych miejsc. W każdym z nich przeżywał emocjonujące przygody, m.in. wojnę o jajko czy występy przed hordą olbrzymów. Jednak zawsze szczęśliwie wracał do domu. Po kilkudziesięciu latach, gdy siedział przy stole ze swoją wnuczką, opowiadał jej o tych zdarzeniach i pokazał jej najmniejszą owcę na świecie, przywiezioną z Królestwa Liliputów.

Uważam, że ten spektakl był bardzo ciekawy. Aktorzy mieli bardzo interesujące przebrania. Wspaniale naśladowali postacie, za które byli przebrani, a tekstu nauczyli się idealnie, ponieważ ani razu się nie pomylili.

Mateusz van der Linden, VIb

16.06.2016 roku byłem na spektaklu pt. Podróże Guliwera w Teatrze Polskim. Jarosław Kilian napisał scenariusz i reżyserował całe przedstawienie.

Muszę niestety przyznać, że cały występ nie był zbyt interesujący ani porywczy. Nie występowały widowiskowe momenty (nie licząc jednego wybuchu) czy nagłe zwroty akcji. Trzeba również powiedzieć, że gdyby ktoś nie czytał książki lub nie oglądał filmu, wątpię, by zrozumiał, dlaczego nagle Guliwer stał się taki malutki wobec innych?

Co do scenografii, wszystko było dobrze. Pasowała ona do reszty elementów, jak i do aktorów. Scena i kostiumy były wręcz miłe dla oka. Podobał mi się również motyw, gdy Guliwer był większy od reszty, to jego twarz ukazywała się na dużym ekranie, co wyglądało, jakby pan Maksymilian Rogacki (ten aktor grał Lemuela Guliwera) był rzeczywiście większy od innych. Ową scenografię wykonała pani Julia Skrzynecka. Ciekawostką jest to, że książki wcale nie napisał Polak, lecz Jonathan Swift - Anglik.

Krzysztof Parchan, Vb
Notatki zebrała Magdalena Głażewska

 






adres tej wiadomości: www.nowawies.pl/news.php?id=3402